Młody człowiek bez zobowiązań rodzinnych jest często dla banków klientem, co do którego stosuje się inne kryteria oceny. Singiel z racji nieposiadania rodziny musi się liczyć z koniecznością zarobkowania na poziomie posiadającej jedno dziecko rodziny. W tej optyce singiel nie wypada najkorzystniej, co stawia go na końcu kolejki w grupie segmentu klientów. Może spodziewać się ze strony banku na wyższe wymagania, jeśli chodzi o poziom zarobków i wkładu własnego.

Profil klienta w tym segmencie rysuje sie następująco: dla banku idealnym kredytobiorcą jest trzydziestolatek o mocnej pozycji zawodowej. Najlepiej mężczyzna, który co miesiąc na konto otrzymuje ponad pięć tysięcy złotych. Pieniądze należne są na mocy umowy o prace na czas nieoznaczony. Dodatkowo klient nie ma innych zobowiązań finansowych, a dotychczasowa historia kredytowa nie notuje wpadek. Jedynym obciążeniem jest jego samochód.

Singiel z dochodami miesięcznymi na poziomie 5000 PLN brutto w zdecydowanej większości banków może liczyć na kredyt, który w zupełności wystarczy na pokrycie finansowania zakupu kawalerki w większości miast Polski o średniej demograficznej zaludnienia.

Dobrą wiadomością jest fakt, że są banki, w których suma kredytu może być nawet dwukrotnie większą od poprzedniej.

Jak w większości przypadków także zgromadzone wcześniej na koncie oszczędności zwiększają pułap kredytowania. Zgromadzone środki na poziomie jednej czwartej inwestycji wydłużą znacznie listę banków, które zdecydują się na udzielenie kredytu singlowi.